<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Wina i Sery</title>
	<atom:link href="http://www.winaisery.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.winaisery.pl</link>
	<description>Blog o winach</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Feb 2012 10:45:17 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Wino po drugiej stronie Andów</title>
		<link>http://www.winaisery.pl/2010/wino-po-drugiej-stronie-andow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wino-po-drugiej-stronie-andow</link>
		<comments>http://www.winaisery.pl/2010/wino-po-drugiej-stronie-andow/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 14:05:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Argentyna]]></category>
		<category><![CDATA[Mendoza]]></category>
		<category><![CDATA[Nowy Świat]]></category>
		<category><![CDATA[przewodniki]]></category>
		<category><![CDATA[turystyka]]></category>
		<category><![CDATA[winnice]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.winaisery.pl/?p=282</guid>
		<description><![CDATA[<img src="/wp-content/upload/-sun-small.png" alt="Stylizowana ilustracja: Słońce" style="float: left; margin: -43px 0 0 -204px;" />Jeśli wybieramy się do Chile, zwiedzać doliny pokryte winoroślami, warto jest przekroczyć granicę i pojechać do Mendozy w Argentynie - winiarskiego zagłębia Południowej Ameryki.
<a href="/2010/wino-po-drugiej-stronie-andow/">...po drugiej stronie Andów &#187;</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="standard">
<p>Jeśli wybieramy się do <a href="http://www.winaisery.pl/2009/o-chile-i-o-winie/">Chile</a>, zwiedzać doliny pokryte winoroślami, warto jest przekroczyć granicę i pojechać do Mendozy w Argentynie — winiarskiego zagłębia Południowej Ameryki. Chociaż Chile i Argentyna posługują się tym samym językiem, a historycznie nie są ze sobą bardziej skonfliktowane niż przeciętni sąsiedzi, to kontrole graniczne mogą być trudniejsze do pokonania niż sama Kordyliera. Ale warto, głównie dla widoku słońca, wschodzącego ponad andyjskimi szczytami i smaku win pochodzących z pustyni…</p>
<h3>Podlewanie winorośli</h3>
<p>Mendoza to miasto w zachodniej części Argentyny, położone u podnóży najwyższego południowo-amerykańskiego szczytu — Aconcagua.  Jest to także nazwa prowincji, która jest jednym z największych skupisk plantacji winogron na świecie. Miasto zostało założone na terenie, który ma pustynny klimat. Charakterystyczny jest pył wzbijany w powietrze przez wiatr i wszechobecne kanały nawadniające (irygacja). Wszystkie drzewa, sadzone wzdłuż ulic i w parkach, są zasilane przez takie kanały, ciągnące się obok chodników. W tym górzysto–pustynnym, słonecznym klimacie powstają doskonałe czerwone wina, o głębokiej barwie i wysokiej zawartości alkoholu. Nawadnianie, które w Europie jest rzadko dopuszczane, a na pewno ściśle regulowane, jest na porządku dziennym w regionie Mendozy. Na każdy hektar winnicy doprowadzona jest mniej lub bardziej nowoczesna irygacja zapewniająca winoroślom optymalną ilość wody.</p>
<p>Dzięki uporaniu się  z ograniczeniami środowiska lokalni producenci zaspokajają ważną część popytu na wino w Argentynie. A popyt ten jest bardzo wysoki – spożycie wina przypadające na jednego mieszkańca jest porównywalne z tym we Francji, czy we Włoszech. Ale to nie jedyne cechy, które łączą Argentynę i winiarskie kraje Europy. Tradycje związane ze spożywaniem wina, jego świadomość wśród mieszkańców, a także skala produkcji powodują, że Argentyna, choć geograficznie należy do „nowego świata”, to w kategoriach winnych zaliczana jest do państw „starego” kontynentu.</p>
</div>
<div class="standard">
<h3>Rowerem po winnicach</h3>
<p>Podobnie jak tango, wino czy Ziemia Ognista, z Argentyną kojarzy się także niestabilność ekonomiczna. Mawia się, że Argentyńczycy mają we krwi „życie chwilą”, a długofalowe planowanie, szczególnie, jeśli chodzi o finanse, nie jest ich mocną stroną. Jest to może jeden z powodów, dla których eksport wina jest cały czas na stosunkowo niskim poziomie i patrzy się na niego, jako na przyszłościowe przedsięwzięcie. Ci, którzy inwestują, zdają się widzieć w winie perspektywy rozwoju – każdego roku przybywa w Mendozie winnic z prawdziwego zdarzenia. Jest ich dzisiaj tak dużo i są tak blisko siebie, że rowerowe wycieczki „od degustacji do degustacji” stały się tu główną atrakcją turystyczną. Przez rozwój turystyki winnice straciły zapewne nieco tradycyjnego charakteru i teraz trzeba się umawiać na każdą wizytę albo korzystać z usług biur turystycznych. Tego rodzaju rowerowe podróżowanie, pozwala jednak pogodzić turystykę winną z obcowaniem z pięknymi krajobrazami Mendozy.</p>
<p><img class="illustration" src="/wp-content/upload/sun-big.png" alt="Słońce" /></p>
</div>
<div class="standard" style="padding-right: 0;">
<h3>Malbec i asado</h3>
<p>W Polsce oferta win z Argentyny się powiększa. Sommelierzy zwracają uwagę  na to, że jakość przeciętnego wina z tej części Świata ulega poprawie. Tak jak w przypadku win z większości państw zajmujących się produkcją i w Argentynie można znaleźć wybitne butelki, skupiające to, co najlepsze w klimacie, ziemi i tradycji, ale także słabe wino, które kupione w Europie, wcale nie musi być tanie. Jeśli jednak decydujemy się na wybranie wina z Mendozy i zastanawiamy się, do czego pasuje, to możemy odwołać się do lokalnych specjalności. To oczywiste uogólnienie i uproszczenie, ale zawiera dużo prawdy: w Argentynie je się głównie mięso. Mniej więcej o godzinie 22 rodziny organizują tak zwane <em>„asado”</em>, czyli, jak to się w Polsce określa, grilla. Najbardziej cenione jest mięso grillowane na drewnie. Podaje się je z pieczywem i czerwonym winem, które jest przeważnie <a href="http://www.winaisery.pl/2009/wino-polifenole-i-herbata/">taniczne</a>, o intensywnych aromatach. Czerwone mięso z grillowanym winem nie jest zbyt wyszukanym połączeniem, jeśli jednak składniki są wysokiej jakości, to niczego nie brakuje. Szczególnie, jeśli <em>asado</em> przygotowuje znający się na rzeczy Argentyńczyk, podający młodego i bogatego Malbeca.</p>
<h3>Sąsiedzi przedzieleni Kordylierą</h3>
<p>Po obu stronach Andów znajdziemy mnóstwo podobieństw. Chile i Argentyna są sobie bliskie na wielu płaszczyznach. Ale to właśnie różnice, często tkwiące w szczegółach, nadają smak podróżom. Z jednej strony winnice są pospolite zarówno na zachód od Andów, w Chile, jak i na wschód, w Argentynie, a z drugiej miejsce wina w kulturze i środowisko upraw często bardzo te kraje różnią.
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.winaisery.pl/2010/wino-po-drugiej-stronie-andow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Raczej o Chile, ale też o winie</title>
		<link>http://www.winaisery.pl/2009/o-chile-i-o-winie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=o-chile-i-o-winie</link>
		<comments>http://www.winaisery.pl/2009/o-chile-i-o-winie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Dec 2009 16:24:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Chile]]></category>
		<category><![CDATA[Nowy Świat]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.winaisery.pl/?p=240</guid>
		<description><![CDATA[<img src="http://www.winaisery.pl/wp-content/upload/-godlo-chile.png" alt="Godło Chile" style="float: left; margin: -20px 0 0 -204px;" />„Wino tworzy część naszej przestrzeni i jest wśród nas od czasów pierwszych cywilizacji. W Chile, prawie od momentu jego odkrycia. Przechodzi przez czasy zapomnienia i zniszczenia. Pomimo tego, zawsze odzyskuje swoją wagę”.
<a href="/2009/o-chile-i-o-winie/">Raczej o Chile, ale też o winie &#187;</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="note">„Wino tworzy część naszej przestrzeni i jest wśród nas od czasów pierwszych cywilizacji. W Chile, prawie od momentu jego odkrycia. Przechodzi przez czasy zapomnienia i zniszczenia. Pomimo tego, zawsze odzyskuje swoją wagę” – pisze chilijski enolog Rodrigo Alvarado Moore w książce <em>„El Mundo del Vino”</em></div>
<div class="standard">W literaturze można znaleźć wiele teorii tłumaczących sukces chilijskiego wina. Nie trzeba być jednak enologiem żeby zrozumieć, dlaczego lokalny trunek plasuje się wśród najlepszych na Świecie. Zanim jednak zagłębimy się w winnice, kilka słów o Chile…</p>
<hr />
<h3>W drodze do Santiago</h3>
<p>Lecąc do Chile z Europy mija się Kordylierę, Andy. Zmierzając w stronę Santiago wyłania się las świateł, widziany z okien samolotu. Spacerując po stolicy Chile nie widać gór tylko wtedy, kiedy przysłaniają je wieżowce lub kiedy nad miastem zbierze się warstwa smogu i chmur. Ulice w centrum są przepełnione ludźmi. Jest bardzo dużo dźwięków – głosów, muzyki, samochodów, kroków, szumu.</p></div>
<div class="standard">Mi na początku pobytu w Chile towarzyszył Miguel Littin, uwięziony w reportażu „Na fałszywych papierach w Chile”. Lektura pozwala zanurzyć się w atmosferę kraju opanowanego przez dyktaturę i podróżować wraz z reżyserem po mniej i bardziej znanych zaułkach Chile. W czasie swojej tajnej wyprawy, której celem było nakręcenie materiału ukazującego konsekwencje totalitarnego ustroju za rządów Pinocheta, Miguel Littin udaje się między innymi do Isla Negra. Dzisiaj miejsce to jest celem pielgrzymki obcokrajowców i Chilijczyków. To tu znajduje się jeden z niezwykłych domów Pablo Nerudy. Miejsce to, do momentu zmiany ustroju, było szczelnie zamknięte i pilnowane przez policję. Jego historia symbolizuje zmiany, które dokonały się w Chile w czasie ostatnich dziesięcioleci. Zmiany te –rozwój ekonomiczny i powrót do demokracji były silnym bodźcem między innymi dla chilijskiego winiarstwa. W tej chwili Chile ma swoje miejsce wśród najważniejszych eksporterów wina na Świecie.</div>
<div class="standard" style="padding-right: 0;">
<h3>Turystyka winna</h3>
<p>Spacerując po targu Mercado Central, w sercu Santiago, mija się stoiska z owocami i warzywami, które przyciągają wzrok. Truskawki mają tu wielkość niemalże pięści, cebule są słodkie, awokado jest tak aromatyczne, że stało się składnikiem sushi i hamburgerów, a owoce takie jak cherimoya dodają rzadkiego w Europie, egzotycznego smaku. Tak też chilijskie winogrona stanowią doskonałą bazę do produkcji oryginalnych, bogatych win. Na pewno swoją pozytywną rolę w uprawie winorośli odgrywają:</p>
<ul>
<li> położenie winnic w urodzajnych dolinach pomiędzy Andami a Oceanem Spokojnym,</li>
<li>wysoka amplituda temperatur między dniem i nocą,</li>
<li>silne nasłonecznienie (dziura ozonowa oddziałująca między innymi na obszar Chile wzmacnia i tak intensywne promieniowanie),</li>
<li>i doświadczenie połączone z nowoczesną technologią.</li>
</ul>
</div>
<div class="illustration" style="clear: both; float: left; font-size: 12px; text-align: left; text-transform: uppercase; color: #000; margin: 25px 0 20px 0;"><img class="size-full wp-image-241" style="background: #000; padding: 3px; margin-left: -3px;" title="Santiago de Chile" src="http://www.winaisery.pl/wp-content/uploads/2009/12/SantiagoChile.jpg" alt="fotografia Santiago de Chile" />Santiago de Chile</div>
<div class="standard">Rolnictwo jest w Chile, obok turystyki i przemysłu opartego o złoża naturalne, jedną  z najważniejszych gałęzi gospodarki. Wiele pracy włożono w to by turyści bez problemu mogli korzystać z atmosfery panującej w winnicach. Popularne stały się tak zwane <a href="http://www.rutadelvino.cl/">Rutas del Vino czyli szlaki winne</a>, które ciągną się przez winiarskie regiony. Z Santiago można wsiąść do <a href="http://www.visitchile.cl/rutavino_eng.htm">pociągu</a>, który wioząc nas przez malownicze krajobrazy, dojeżdża do Colchagua. Ta prestiżowa dolina słynie z czerwonych win i oryginalnej historii. Dzisiaj bogaty winiarski region, był miejscem inwestycji potentata pomawianego o handel bronią.</p>
<p>Przykład nowoczesnej winnicy stanowi <a href="http://www.estampa.com/">Estampa</a>, chlubiąca się swoimi winami otrzymywanymi na drodze kupażu. Jest ona także przykładem tego jak zorganizowane jest większość firm produkujących wina w Chile. Przeważnie są to duże gospodarstwa, często powyżej 100 hektarów, uprawiające winorośl i dodatkowo skupujące owoce od lokalnych rolników. Nie brakuje tu jednak też rodzinnych winnic zakładanych przez miłośników, które mają ograniczoną produkcję i mniej turystyczny charakter.</div>
<div class="standard">W zasadzie nie trzeba oddalać się od Santiago żeby zapomnieć o miejskim zgiełku i korzystać ze spokoju pośród winorośli — na obrzeżach stolicy znajduje się znana winiarnia Concha y Toro, ze swoją znaną marką <a href="http://www.casillerodeldiablo.com/">Casillera del Diablo</a>. Organizować wycieczki można bez trudu będąc w Santiago poprzez biura turystyczne lub samemu, korzystając z dobrze działającej sieci autokarów. Należy jednak pamiętać, że Chile plasuje się wśród najdroższych krajów Ameryki Południowej, a ceny w Santiago nieraz przewyższają te w Warszawie.</div>
<div class="standard"  style="padding-right: 0;">
<h3>Wino na pustyni i w górach</h3>
<p>Jeden z profesorów pracujących na wydziale Agronomii w Santiago wspominał, że nie zdziwiłby się gdyby zobaczył piaski Atakamy porośnięte przez winorośle w najbliższej przyszłości. Chilijskie winiarstwo ma przed sobą ogromne perspektywy. Wino jest jednak tylko jednym z wielu tutejszych bogactw. Chile jest krajem aktywnych wulkanów, wszechobecnych gór i plaż, pustyni i lodowców, gejzerów i gorących źródeł, unikalnych roślin i zwierząt i szlaków wijących się przez pustkowia Południowej Ameryki. Do tego jest mieszanką kultur, która objawia się dzisiaj w walce potomków Indian o prawa do ziemi, różnokolorowych twarzach w metrze Santiago i zapomnianych językach północy i południa.
</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.winaisery.pl/2009/o-chile-i-o-winie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wino, polifenole i herbata</title>
		<link>http://www.winaisery.pl/2009/wino-polifenole-i-herbata/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wino-polifenole-i-herbata</link>
		<comments>http://www.winaisery.pl/2009/wino-polifenole-i-herbata/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Aug 2009 00:45:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[garbniki]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[taniny]]></category>
		<category><![CDATA[wina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.winaisery.pl/?p=37</guid>
		<description><![CDATA[<img src="http://www.winaisery.pl/wp-content/upload/-wino-i-herbata.png" alt="Wino i herbata" style="float: left; margin: 10px 0 0 -184px;" />Garbniki i taniny są źródłem specyficznego smaku nie tylko wina. Wpis o przyzwyczajeniu do smaku oraz o zmysłach, które są zaangażowane w doświadczenie picia. O winie i o herbacie. O <a href="http://www.winaisery.pl/2009/wino-polifenole-i-herbata/">oczach, nosie i ustach &#187;</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="standard">Co ma wspólnego herbata i wino? Zawsze zwracałem uwagę na to, że oba napoje zawierają garbniki – związki chemiczne pochodzenia roślinnego. Garbniki są dużą rodziną cząsteczek, wśród których wyróżnia się taniny – tak ważne zarówno w winie jak i w herbacie. Taniny w winie nazywane są jego szkieletem, odpowiadają za strukturę, którą odczuwamy w ustach. Mają także zdolności ściągające. Poprzez denaturację białek, znajdujących się głównie na języku, powodują specyficzne uczucie cierpkości. Z tym wrażeniem spotkamy się także, jeśli napijemy się bardzo mocnej herbaty.</p>
<p>Taniny znajdują się głównie w skórce i pestkach winogron, a więc ze względu na metodę produkcji (maceracja), występują przede wszystkim w czerwonym winie. Charakterystyczne dla tanin jest to, że nie przepadają za nimi ssaki, które omijają bogate w garbniki rośliny.</p></div>
<div class="standard">A więc i większości ludziom, odpowiednio skoncentrowane taniny, kojarzą się z negatywnym doświadczeniem. Z drugiej jednak strony, to, co jest na pograniczu pozytywnego i negatywnego odczucia, może dać ciekawy efekt. I tak też wino zdobywało popularność nie tylko ze względu na swoje antyseptyczne właściwości, czy zdolności przystosowawcze winorośli. Często zdarza się, że osoby, które nie mają kontaktu z winem od młodych lat, nie odnajdują przyjemności w jego spożywaniu. Ta szczególna mieszanka alkoholu, polifenoli i setek rodzajów specyficznych molekuł, wymaga przyzwyczajenia.</div>
<div class="standard" style="float:right; padding-right: 0;">Wydaje się, że podobnie jest z herbatą, która ma wiele wspólnych cech z winem. W Chinach sztuka herbaciana zwraca uwagę na wyjątkowość tego napoju w chińskiej kulturze. Choć obecność wina gronowego na terenach Chin datuje się na ponad 4000 lat p.n.e. to właśnie picie herbaty miało wysoką rangę wśród chińskich klas wykształconych. Oto cytat koreańskiego Mistrza Zen, Czcigodnego Pop Czong Su Nima:</p>
<div style="padding-top:10px; font-size: 16px;"><em>„Aby zdecydować czy herbata jest dobra czy nie, należy sprawdzić kolor, zapach i smak naparu.”</em></p>
<p><em>„Mówi się o herbacie, że stanowi Drogę (Tao). Jest tak dlatego, że tego uczysz się przez czucie, nie poprzez instrukcję słowną. Gdy osoba utrzymuje stan wyciszenia, wtedy i tylko wtedy docenia cichość zawartą w herbacie”.</em></div>
<p>Słowa te nasuwają mi na myśl degustację wina, w której ocenia się jego wygląd, następnie zapach, aby przejść do smaku. Z kolei powszechne, wśród amatorów wina, rozbudowane komentarze i opisy, wydają mi się tak rzadkie wśród osób, które z winem pracują na co dzień (głównie enologów). Kiedy enolog mówi o winie, które pomógł stworzyć, raczej nie opisuje jego smaku czy zapachu, ale skupia się na warunkach, z którymi pracował i na samej degustacji.</p>
<p>Trudno jest zwerbalizować skomplikowane i różnorodne uczucia. A degustacja wina, szczególnie dobrego wina, przynosi wiele takich uczuć. Barwy, konsystencja, gęstość, zapachy i smaki to tak dużo w tak krótkim czasie. A w dodatku dużo w tym subtelności i ulotności. Nie jest więc łatwo to wszystko nazwać i zgrabnie opisać. A pewnie jeszcze trudniej nie opisywać w ogóle…</p>
<hr /></div>
<div class="note" style="clear: left; float: left; width: 525px;">
<h3>Ogólnie o degustacji wina</h3>
<p><strong>Wzrok</strong> – rzucamy okiem na płyn w kieliszku. Czy jest on ciemny, intensywny? Jakie ma odcienie? Czy jest mętny? Ma pęcherzyki powietrza? Jak osadza się na ściankach kieliszka? Czy rozbudza nasze zainteresowanie? Z jakich winogron powstał?</p>
<p><strong>Węch</strong> – wkładamy nos do kieliszka i wąchamy, a później obracamy kieliszkiem i wprawiamy w ruch wino, aby powąchać raz jeszcze. Jaki to zapach? Czy coś nam przypomina? Jest intensywny i trwały czy ledwo wyczuwalny? Czy jest raczej słodki, kwiatowy, kobiecy czy może dziwny, ostry, szczypiący? Czy można go nazwać?</p>
<p><strong>Usta</strong> – nabieramy nieco wina do ust i staramy się wymieszać je językiem, wpuszczającą powietrze poprzez siorbanie (lepiej poczujemy aromaty wina). Próbując wina w ustach i tak wiele odczuwamy poprzez jamę nosową, która jest połączona z jamą ustną, ale skupmy się tu na smakach: kwaśnym, słodkim, gorzkim i odczuwaniu płynu. Czy wino jest gęste i wypełnia całe usta czy raczej jest wodniste? Czy odczucia w ustach są ciekawe i rozwijają się? Jak? Czy czujemy cierpkość? Jak długo utrzymują się uczucia po przełknięciu lub wypluciu wina? Chcielibyśmy połączyć to wino z posiłkiem? Co przynosi nam na myśl jego degustacja? Czy wygląd, zapach i smak tego wina możemy odnieść do winnicy, z której ono pochodzi i winorośli, które porastają jej powierzchnie czy raczej pijemy je myśląc o jutrzejszej pracy lub oglądając telewizję, żeby szybciej zasnąć…? Czy przepłaciliśmy?</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.winaisery.pl/2009/wino-polifenole-i-herbata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Słodkie wina – dobieranie serów (część pierwsza)</title>
		<link>http://www.winaisery.pl/2009/slodkie-wina-dobieranie-serow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=slodkie-wina-dobieranie-serow</link>
		<comments>http://www.winaisery.pl/2009/slodkie-wina-dobieranie-serow/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Jul 2009 00:19:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[sery]]></category>
		<category><![CDATA[wina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.winaisery.pl/?p=49</guid>
		<description><![CDATA[<img src="http://www.winaisery.pl/wp-content/upload/-winogrono.png" alt="winogrono" style="float: left; margin: -15px 0 0 -180px;" />Czy dobry będzie Stilton czy Gorgonzola? Jakie sery będą pasować do słodkich win? Zależy to między innymi od tego, czemu wina zawdzięczają wyższą zawartość cukru. Zawiera informacje o winach fortyfikowanych i botrytyzowanych <a href="http://www.winaisery.pl/2009/slodkie-wina-dobieranie-serow/">i inne &#187;</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="standard">Przeważnie, kiedy kupujemy wino, kierujemy się przyzwyczajeniem i wybieramy czerwone wytrawne lub, jeśli ktoś woli, białe półsłodkie. Kiedyś były to głównie wina z Węgier, czy Bułgarii, teraz jest więcej z zachodniej Europy i Nowego Świata. Mając na uwadze różnorodne techniki wytwarzania wina na Świecie i przeróżne jego smaki, warto jest spróbować mniej znanych win i postarać się połączyć je z odpowiednim serem. Postaram się wymienić kilka wskazówek, ułatwiających wybór…</p>
<p>Wina, które zawierają cukier charakteryzują się specyficznymi smakami i aromatami. Wiele zależy od tego, co zrobiono by cukier nie zamienił się w alkohol. Ciekawostką jest fakt, że w Unii Europejskiej, od czasu do czasu, zezwala się na szaptalizację, a więc dosładzanie moszczu – soku z winogron. Unika się jednak tej operacji, a jeśli tylko warunki klimatyczne pozwalają na otrzymanie odpowiedniej ilości cukru naturalnie, dosładzanie jest zabronione.</p>
<p>Winogrona europejskie są z kolei bogate w kwasy, co nie zawsze ma miejsce w Nowym Świecie, na przykład w południowej Ameryce. Dodawanie cukru jest tam uznawane za herezję, natomiast wspomaganie kwasowości – kategorycznie zabronione w Europie, jest tam zwykłym zabiegiem.</p>
<p><img style="margin: 20px -100px -30px 0;" src="/wp-content/upload/dwie-butelki.png" alt="Dwie butelki z białym i czerwonym wienem." /></div>
<div style="float: left; width: 240px; padding-right: 27px; text-align: left; color: #ffffff;">Ale przejdźmy do meritum, oto rodzaje słodkich win i sery, które dobrze z nimi współgrają:</div>
<div class="note" style="float: left; width: 490px;"><a id="wino-fortyfikowane"></a></p>
<h3>Wina fortyfikowane</h3>
<p>W przeszłości trudno było produkować wino w tak higienicznych, kontrolowanych warunkach jak dzisiaj. I nawet trunek zawierający kilkanaście procent alkoholu był podatny na zepsucie z upływem długiego czasu, w wysokiej temperaturze, czy narażony na dostęp powietrza. Dlatego kiedy transportowano statkami z Porto, portugalskie wina do Anglii, dodawano do nich spirytusu by być pewnym, że dotrze do możnych odbiorców w dobrym stanie. Z takich zabiegów pochodzi zwyczaj wzmacniania, czy fortyfikowania wina. A jeśli dodamy spirytus przed zakończeniem przez drożdże fermentacji otrzymamy wino z zawartością cukru. Wysoki poziom alkoholu (dla Porto około 20%), cukier i często leżakowanie w beczce, połączone ze specyficzną fermentacją, dają w sumie wina o wyrazistym smaku i często oryginalnej nucie.  Wina takie mają aromatyczny charakter i są przeważnie ciężkie w smaku, o gęstej konsystencji. Oprócz Porto, które same w sobie są bardzo zróżnicowane (białe, czerwone, wytrawne, słodkie itd.) można wymienić tu hiszpańskie Sherry (nie mniej bogate, co Porto, o bardzo specyficznym charakterze), wino Madeira i sycylijskie Marsala.</p>
<p><em>Dobierając ser do fortyfikowanego, słodkiego wina trzeba myśleć o zrównaniu mocy trunku. Ser musi być odpowiednio aromatyczny, o dużej intensywności smaku i teksturze, która zagra z winem. Możemy próbować tu z serami z przerostem pleśni jak Stilton, Roquefort czy Gorgonzola.</em></div>
<div class="note" style="float: left; width: 490px;"><a id="wino-botrytyzowane"></a></p>
<h3>Wina botrytyzowane</h3>
<p>Większość drożdży przestaje pracować przy koncentracji alkoholu sięgającej około 13 procent. Z tego powodu trudno jest uzyskać słodkie wino. Musimy mieć sok z winogron wyjątkowo bogaty w cukier lub sztucznie przerywać fermentację. Do tego cukier, który pozostaje w winie jest potencjalnie środowiskiem rozwoju mikroorganizmów, więc trzeba takie wino należycie zabezpieczyć. Proces botrytyzacji polega na naturalnym porażaniu winogron, znajdujących się na krzewach, przez grzyba Botrytis cinerea. Atak powoduje otwieranie się skórek owoców i parowanie z nich wody. A przy tym grzyb produkuje związki smakowe, które urozmaicają charakter wina. Sok wyciśnięty z takich winogron ma wyższą koncentrację cukrów i nawet po fermentacji pozostaje w nim dużo słodyczy. Wina botrytyzowane są przeważnie dość drogie ze względu na ręczny zbiór owoców i trudności w uprawie winorośli. Znane wina, związane z botrytyzowanymi owocami to Sauternes i Tokaj. Możemy też spotkać ten rodzaj win w Alzjacji czy nad Loarą. Wina botrytyzowane są bardzo aromatyczne, o zapachach miodu i kwiatów, są gęste i mają wyrazisty smak.</p>
<p><em>Spotyka się tu w zasadzie tylko białe wina, do których należy dobierać sery o intensywnym charakterze. Mogą to być tak jak powyżej sery z przerostem pleśni lub wyraziste sery kozie i owcze, a także te z porostem białej pleśni. Wina botrytyzowane różnią się zawartością cukru, więc kierując się dojrzałością sera możemy stworzyć ciekawą parę.</em></div>
<div class="standard">W następnej części tekstu przyjrzymy się słodkim winom musującym, winom z późnego zbioru i procesowi Appassimento.</p>
<hr /></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.winaisery.pl/2009/slodkie-wina-dobieranie-serow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Spontaniczna degustacja – francuskie wina i sery</title>
		<link>http://www.winaisery.pl/2009/spontaniczna-degustacja-francuskie-wina-i-sery/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=spontaniczna-degustacja-francuskie-wina-i-sery</link>
		<comments>http://www.winaisery.pl/2009/spontaniczna-degustacja-francuskie-wina-i-sery/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Jul 2009 23:33:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[białe]]></category>
		<category><![CDATA[czerwone]]></category>
		<category><![CDATA[recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[sery]]></category>
		<category><![CDATA[wina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.winaisery.pl/?p=35</guid>
		<description><![CDATA[<img src="http://www.winaisery.pl/wp-content/upload/-camembert.png" alt="ser camembert" style="float: left; margin: 10px 0 0 -185px;" />Recenzja z degustacji serów Saint An­dré, Cœur de lion i Le Rustique oraz win, białych: Riesling z Alzacji (2006), Vermentino z Langwedocji (2007), Chardonnay – Les Cazalets (2007) i czerwonych: apelacja Hautes-Cotes de Nuits z Burgundii, Malbec z Cahors, Merlot – Les Cazalets. <a href="http://www.winaisery.pl/2009/spontaniczna-degustacja-francuskie-wina-i-sery/">Smacznego &#187;</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="standard">Jak dobierać wino do serów/sery do win? Najlepiej mieć wujka we Francji, który handluje winem i znajomą w sklepie z serami. Po częstych degustacjach należy zapamiętywać, które połączenie jest najsmaczniejsze. A to nie musi być łatwe biorąc pod uwagę kilkaset apelacji win i nie mniej serów we Francji.</p>
<p>My sprawdzaliśmy trzy sery z porostem białej pleśni: Saint André (podobny do sera <em>brie</em>), oraz dwa <em>camemberty</em>: Cœur de Lion i Le Rustique. Sery te miały podobne charakterystyki, różniły je subtelności, jeśli chodzi o aromaty i konsystencję. Najbardziej wyrazistym z nich był Cœur de lion, który był bliski końca daty ważności. Miał prawie lejącą się konsystencję, dość ostry smak i mocne zapachy. To, co wydaje mi się ważne przy łączeniu tych serów z winem to właśnie ich dojrzałość i fakt, że ich półpłynne wnętrze jest otoczone twardszą skórką, która jest delikatna i nie rozpływa się tak szybko w ustach.</p>
<div class="illustration" style="font-size: 12px; text-align: right; text-transform: uppercase; color: #000;"><img style="margin: 20px 20px 0 -100px;" src="/wp-content/upload/st-andre-brie.png" alt="Camembert Saint André" /><a title="Ser" href="http://www.swiat-serow.pl/saint-andre-200g/">Ser Saint André</a></div>
<p>Próbowaliśmy każdego z serów z sześcioma winami. Poczynając od białych, wytrawnych, a kończąc na czerwonych. Najpierw degustowaliśmy wino, a dopiero później próbowaliśmy go z serem. Pierwszy był Riesling z Alzacji, 2006 rok. Jest to aromatyczne wino, o wyraźnej świeżości (bardzo ważne jest tu schłodzenie białych win do około 12°C), wynikającej z kwaskowego charakteru i z tego, że jest lekko musujący. Ważne jest, że degustowany Riesling miał swój, dość mocny aromat i smak, przez co doskonale pasował do intensywnego Cœur de lion, ale według mnie nie do dwóch pozostałych serów. Przytłaczał je swoją świeżością. Trzeba przyznać, że dojrzały Cœur de Lion w połączeniu z Rieslingiem nabierał nowych zapachów i jeszcze szybciej się rozpływał tak, że wcale nie było pośpiechu w przechodzeniu do następnych win…</p>
<p><img style="margin: 20px 0 0 -120px;" src="/wp-content/upload/butelka-lezy.png" alt="Leżąca butelka po winie, pusta." /></div>
<div class="standard">Drugie z kolei było Vermentino z Langwedocji z 2007 roku. Wino samo w sobie nie było dla mnie zbyt ciekawe – zwyczajne do wypicia, trochę za dużo goryczki i kwasu. W rezultacie w połączeniu z wyrazistym <em>camembertem</em> Cœur de lion, z wina nie pozostawało nic oprócz gorzkiego posmaku. Lepiej udawało się z St. André i Le Rustique, ale i tak nie było to nic wartego polecenia.</p>
<p>Ostatnie białe wino to Chardonnay – Les Cazalets 2007 rok. Wino wyprodukowane na południu Francji, w okolicy miasta Montpellier. To bardzo delikatne i niezbyt złożone, ale przyjemne wino, o mało intensywnych aromatach i ledwo wyczuwalnej kwasowości. W tym wypadku spostrzeżenia, co do serów są podobne do tych, które tyczyły się Vermentino. Wino za lekkie do dojrzałego Cœur de Lion, pasujące, od biedy, do dwóch pozostałych.</p>
<p>Teraz przyszedł czas na wina czerwone. Mówi się, że jeśli chcemy uważnie degustować wina, nie powinno ich być więcej niż sześć. W innym wypadku stracimy zdolność koncentracji. Nawet, jeśli wypluwamy wino. W tym wypadku, dodatkowo trzy sery skomplikowały operację. Więc w zasadzie powinniśmy byli skończyć po białych…</p>
<p>Pierwsze czerwone wino pochodziło z Burgundii, apelacja Hautes-Cotes de Nuits. Już sama nazwa apelacji jest dla mnie urokliwa (cote – wybrzeże, strona i nuit – noc). Wino o pięknym, głębokim kolorze, owocowych aromatach, wyraziste i złożone, ale też lekkie i łagodne o przyjemnej równowadze między kwasowością, konsystencją, zapachami. Po połączeniu go z serami nasuwa się wniosek, że ogólnie można je polecać do serów z porostem białej pleśni – wyraźny, delikatny charakter tego burgunda współgrał z miękkością i aromatami serów.</p>
<p>Malbec z Cahors. Cahors znajduje się na północ od Tuluzy. Wino to, o intensywnych owocowych aromatach, głębokim kolorze i dobrze wyczuwalnych taninach, nadawałoby się do leżakowania. Ze względu na swoją intensywność i dość mocne ściąganie, nazwałbym je męskim winem. Osobiście uważam, że jego charakter nie pasuje do serów z porostem białej pleśni. Nawet dojrzały Cœur de Lion nie był w stanie zrównoważyć wina w ustach i w konsekwencji połączenie nie przynosiło nic ciekawego.</p></div>
<div class="standard" style="padding-right: 0;">
<div class="illustration" style="font-size: 12px; text-align: right; text-transform: uppercase; color: #000;"><img style="margin-left: -10px;" src="/wp-content/upload/Coeur-de-lion.png" alt="Cœur de Lion" />Ser Cœur de Lion</div>
<p>Merlot – Les Cazalets. Jeszcze raz ta sama winnica, co wcześniej, ale w czerwonym wydaniu. Południowe wino o wyrazistych aromatach, owocach i beczce, o wyczuwalnej objętości w ustach. Najlepiej smakowało z dojrzałym Cœur de Lion. Nieco za twarde i intensywne dla dwóch pozostałych serów. Ale prawdę mówiąc pod koniec degustacji i język już był purpurowy od antocyjanów i cierpki od tanin, a nos w serowych zapachach…</p>
<p>Reasumując trzeba przyznać, że taki rajd po winach w akompaniamencie serów to przyjemna rzecz. Fajnie jest czuć jak niektóre smaki zmieniają się w połączeniu z serem i jak jedne odczucia potęgują lub przytłaczają inne. Polecam zwracać uwagę na temperaturę podawania win i serów, a także na minimalne choćby rozluźnienie i koncentrację, jeśli chcemy doświadczyć samych smaków w pełni.</p>
<hr /></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.winaisery.pl/2009/spontaniczna-degustacja-francuskie-wina-i-sery/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mętne rozważania: wino, ser i to, co je łączy</title>
		<link>http://www.winaisery.pl/2009/metne-rozwazania-wino-ser-i-to-co-je-laczy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=metne-rozwazania-wino-ser-i-to-co-je-laczy</link>
		<comments>http://www.winaisery.pl/2009/metne-rozwazania-wino-ser-i-to-co-je-laczy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Jul 2009 14:19:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[elitarność]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[pospolitość]]></category>
		<category><![CDATA[sery]]></category>
		<category><![CDATA[wina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.winaisery.pl/?p=15</guid>
		<description><![CDATA[<img src="http://www.winaisery.pl/wp-content/upload/-orzech.png" alt="orzech włoski" style="float: left; margin: -20px 0 0 -175px;" />Artykuł o podobieństwach między winami i serami, odwołujący się do codziennego zaspokajania pragnienia i głodu i -- jednocześnie -- elitarnego charakteru jednych i drugich. Czytaj <a href="http://www.winaisery.pl/2009/metne-rozwazania-wino-ser-i-to-co-je-laczy/">więcej &#187;</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="standard">Wino i ser to, można by powiedzieć, połączenie na medal. I tak jak w przysłowiu, może mieć dwie strony. Wielu autorów rozpisuje się na temat tego jak daleko, w historii Europy, sięga zwyczaj podawania deski serów z winem. Samo wyrażenie deska serów (hiszp. <em>tabla de quesos</em>, ang. <em>cheese board</em>, wł. <em>tavola per fromaggi</em>, fr. <em>plateau de fromage</em>) nabrało nieco symbolicznego zabarwienia, przynoszącego na myśl gościnność, wspólny posiłek, tradycję czy kulturę basenu Morza Śródziemnego<span id="more-15"></span>. Biesiadowanie, można by powiedzieć, bo jeśli patrzymy na wino i ser, jako na codzienne pożywienie, to jesteśmy daleko od degustacji, a bliżej stanu, w którym alkohol rozluźnia zmęczone mięśnie, nie skąpi kalorii i pobudza rozmowę, podjadaną kojącym serem. Tak przecież kiedyś spożywali, tytułową parę, zmęczeni rolnicy, rzemieślnicy, żołnierze.</p>
<p>Druga strona medalu jest taka, że w Polsce, różnorodność czy pospolitość wina i serów nigdy nie mogła równać się z tą z krajów suto pokrytych winnicami. Nawet, kiedy wokół zamku w Janowcu, czy w okolicach Zielonej Góry, uprawiano winorośle, wino było na polskiej ziemi napojem dla specyficznych grup społecznych. Można powiedzieć, że funkcję deski serów i czerwonego wina, spełniało tu wtedy mleko kwaszone ze szczypiorem i ziemniaki, czy też tak tradycyjny chleb i sól.</p>
<p>Szczególnie mając w myślach okres panowania w Polsce realnego socjalizmu, według ideologii którego to co „z zachodu było złe”, patrzę na łączenie wina z serem jako coś nad Wisłą egzotycznego, niepopularnego, modnego i lansiarskiego. Ale może przyjmuję błędną perspektywę.</p></div>
<div class="standard"><img style="margin: -5px -30px -10px 0;" src="/wp-content/upload/orzechy.png" alt="Orzechy włoskie." /></p>
<p>Tak czy inaczej, po wydłużonym wstępie, przejdę do ciekawiącej mnie sprawy, a mianowicie wspólnego mianownika wina i sera. Dr Steve Charters, w swojej książce „Wine and Society” (Wino i Społeczeństwo) pisze, że takim mianownikiem może być podział. Autor zwraca uwagę na to, że wino (w całym tekście pisząc wino, mam na myśli produkt fermentacji winogron) można podzielić na „bulk” lub „vrac” (termin oznaczający niezabutelkowane wino, rozlewane ze zbiorników, sprzedawane na objętość, a nie na butelki) i wino elitarne czy prestiżowe. W uproszczeniu można powiedzieć, że wino „bulk” (nazwijmy je niejednostkowym) pije się żeby zaspokoić fizyczne pragnienie napoju czy alkoholu, natomiast wino elitarne, pije się także żeby określić swoją pozycję społeczną. Autor zauważa, że choć na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że podziałowi temu podlega większość wytwarzanych dóbr, po głębszym zastanowieniu, spostrzeżenie okazuje się fałszywe.</p>
<p>Z produktów, które są pospolite wśród grup o różnej sile nabywczej tylko wino, ser i ubrania można jednoznacznie porządkować ze względu na elitarne i niejednostkowe, bez wyraźnych części pośrednich.</p></div>
<div class="standard" style="padding:0;">Z mojego punktu widzenia, teza ta jest słuszna tylko dla niektórych państw, czy regionów. Mam na myśli miejsca, w których zarówno wino jak i sery są częścią codziennego posiłku. W Polsce, na przykład, wydaje mi się, że wino spełnia tylko tą drugą funkcję, a więc występuje tu wino elitarne. Brak jest wina niejednostkowego. Jest jasne, że składa się na to wiele czynników, takich jak; popularność innych alkoholi/napojów, skąpa obecność wina w kuchni, symboliczna obecność winorośli w rolnictwie, cena… I w tym kontekście pisząc o winie czy serze mam wrażenie uczestnictwa w zabawie mającej w sobie coś z kolekcjonerstwa. Bo przecież tylko wąskie grupy pasjonatów znają się na znaczkach, monetach czy kaktusach. Więc jeśli dobieranie wina do sera lub odwrotnie, jest układanką to dobrze wiedzieć, co zrobić żeby części do siebie pasowały. Tak żeby powstało coś oryginalnego, coś, czym nie powstydziłby się kolekcjoner. A fakt wspólnego podziału jest pretekstem do rozważań, dotyczących na przykład istnienia apelacji dla serów i win w Europie. Ale o tym już następnym razem.</p>
<hr /></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.winaisery.pl/2009/metne-rozwazania-wino-ser-i-to-co-je-laczy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

